Brzydkie_kaczatko_bajki_po_polsku_bajka_i_opowi...

Oto polska wersja klasycznej baśni Hansa Christiana Andersena o Brzydkim Kaczątku.

Jedno jajo, największe ze wszystkich, wciąż pozostawało zamknięte. Kiedy w końcu pękło, wykluło się z niego pisklę, które w niczym nie przypominało rodzeństwa. Było duże, szare i – zdaniem innych zwierząt – wyjątkowo brzydkie.

Nawet rodzeństwo dokuczało szaremu kaczątku, a kaczki z podwórka szczypały je przy każdej okazji. Zrozpaczone i samotne, kaczątko postanowiło uciec. Przez całą jesień błąkało się po bagnach i polach, marznąc i drżąc ze strachu. Widziało lecące na południe piękne, białe ptaki o długich szyjach. "Och, gdybym mógł być choć przez chwilę tak piękny jak one" – wzdychało. brzydkie_kaczatko_bajki_po_polsku_bajka_i_opowi...

– Co to za dziwadło? – gdakały kury.– Pewnie indyczę! – syczały gęsi.

Było ciepłe, słoneczne lato. Na starym folwarku, ukryta w gęstych liściach łopianu, mama kaczka wysiadywała jajka. Wreszcie, jedno po drugim, skorupki zaczęły pękać. "Pii, pii!" – piszczały żółte, puszyste kuleczki, wygrzebując się na świat. Było duże, szare i – zdaniem innych zwierząt

Inne łabędzie podpłynęły do niego i zaczęły go gładzić dziobami na powitanie. Dzieci biegające nad brzegiem krzyczały z zachwytem:– Patrzcie! Jest nowy łabędź! I jest najpiękniejszy ze wszystkich!

Schyliło głowę nad wodą i wtedy zamarło. W lustrzanej tafli nie widziało już szarego, niezdarnego potwora. Widziało pięknego, śnieżnobiałego łabędzia. Przez całą jesień błąkało się po bagnach i

Dawne Brzydkie Kaczątko nie czuło jednak pychy. Czuło spokój i szczęście, bo w końcu znalazło swoje miejsce na świecie. Okazało się, że nie liczy się to, jak zaczynasz życie w kaczym gnieździe, jeśli tylko w sercu jesteś łabędziem.